środa, 31 sierpnia 2011

wyniki candy!

Pierwszy raz na czas ;) Jutro szkoła [ :((((( ] i może nie być tyle czasu i chęci na losowanie, a skoro i tak nie śpię, a jest już po północy, to szybciutko rozlosuję szczęśliwca. :-)
Tym razem rekordu nie było (chętnych 49 osób) ale wcale, a wcale nie jest mi z tego powodu przykro! Dziękuję Wam za wspólną zabawę, mam nadzieję, że wylosowanej osobie prezent się spodoba :)
Jak zwykle pomocny okazał się Random:

Agnieszka pisze...
No to życzę Ci kochana kolejnego roku spędzonego na blogu:) Oczywiście zgłaszam się:)
Jeszcze raz wszystkim dziękuję, Agnieszce bardzo serdecznie gratuluję i proszę o adres na mojego maila (anetka1433@gmail.com). 
Zdjęcia nagrody opublikuję jak tylko dojdzie, żeby nie psuć niespodzianki ;)
Miłej nocy wszystkim i powodzenia jutro tym, co tak jak ja jeszcze się muszą trochę pomęczyć z polską oświatą :*
~~annette~~
.

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

innowacja


 Dziś szybciutko zaprezentuję Wam 2 bransoletki, które niedawno zrobiłam. Pierwsza prosta, nieskomplikowana, z rzemieni:



Druga dżinsowa, prototyp, w przyszłości planuję zrobić jeszcze w udoskonalonej wersji :)

czwartek, 25 sierpnia 2011

środa, 24 sierpnia 2011

Kartka


 Nowa karteczka na roczek Zosi. Bardzo pracochłonna, ale myślę, że warto :)





Kolczyki

Najpierw podzielę się wrażeniami- było cudownie! :-D Morze jest piękne (zwłaszcza na Helu, gdzie woda jest idealnie przejrzysta i pływa pełno meduz). Pogodę w większości miałam fajną, towarzystwo też. Po drodze jeszcze zwiedziliśmy Warszawę i Kaszuby (gdzie również jest pięknie). Ogólnie stwierdziłam, że nie ma się co zachwycać zagranicą, bo mamy u nas tyle ciekawych miejsc, o których większość ludzi nawet nie wie, a jest co podziwiać!
Parę fotek z wyprawy :)
A teraz temat główny- obiecane (już miesiąc temu) kolczyki! :)








Są jeszcze jedne, ale ich nie opublikuję, ponieważ dołączyły do mojej candy'owej paczki, więc muszą być niespodzianką ;)
A skoro o tym mowa, to zdradzę, że prezent będzie związany z morzem (zakochałam się w Bałtyku), ale nie tylko. Mam nadzieję, że wygranej osobie się spodoba... moi znajomi są zachwyceni ; P ale oni się nie znają xD
Pozdrawiam wszystkich odwiedzających i dziękuję, za Waszą obecność :**********
~~Annette~~


środa, 10 sierpnia 2011

Szybciutko melduję i usprawiedliwiam się [tudzież chwalę] że jutro wyjeżdżam do Gdyni!! :D Cieszę się niezmiernie, bo to taka niespodziewana wyprawa... no i zobaczymy się za tydzień. Mam nadzieję, że jeszcze załapię jakieś resztki słońca za ogon ;)
3majcie się ciepło i do zobaczyska po powrocie :* ~~ana~~

poniedziałek, 8 sierpnia 2011

UWAGA!

UWAGA!

No i zapomniałam... Mam już ROCZEK!
26.08 mija pierwsza rocznica blogowania! Trzeba by to jakoś uczcić, czyż nie? :-D
To smutne, że o tym nie pamiętałam, ale jakoś tak szybko mi to zleciało...
W takim razie, tradycyjnie, niech będzie małe, słodkie rozdawalnictwo! :)
Co będzie nagrodą? jeszcze nie wiem... muszę pomyśleć, ale niech to będzie niespodzianką w takim razie ;P
Zasad nie ma żadnych, no oprócz tych tradycyjnych.
Zdjęcie u siebie i komentarz. Jeśli macie ochotę, to możecie napisać co się wam tu podoba, a co byście jeszcze zmieniły, ulepszyły, może jakieś porady 'starszych' blogowiczek? : )
Losowanie zrobimy na początku września [wpisy do 31. 08. 11], bo chyba szykuje mi się jeszcze wyjazd do Gdyni (jupi!) ; ))
W takim razie zapraszam wszystkich cieplutko[mimo zimnej pogody] i życzę miłej zabawy!
Ps. Jeśli nie wytrzymam z utrzymaniem tajemnicy, to w którymś poście opublikuję nagrodę. ; )


piątek, 5 sierpnia 2011

Wyzwanie okularowe

Wiem, wiem, miały być kolczyki... i będą, obiecuję! Już pofotografowałam, więc lada chwila  je opublikuję.
A dziś coś innego- fotograficznego również. Wyzwanie okularowe' w Art-Piaskownicy.
Moja okularowa fotka prezentuje się tak:
Pozdrowionka ~~annette~~        
:*

czwartek, 28 lipca 2011

Wróciłam

Camp się skończył, czas wrócić do szarej rzeczywistości... Rozpisywać się za bardzo nie będę, ale w skrócie mówiąc, było fajnie. Nie tak jak w zeszłym roku i wcześniej, ale i tak fajnie. Nie będę Was zanudzać opowiadaniami i historiami z obozu, ale powiem jedynie, że od 3 lat, jest organizowana jednodniowa akcja Market-day, polegająca na tym, że każdy sprzedaje, to co ma, kupił, zrobił, lub jakieś usługi. Dosłownie wszystko. Zebrane pieniążki idą zawsze na jakiś szczytny tudzież charytatywny cel. Ja wraz z koleżankami zabrałyśmy się za modelinkę. Sprzedawałyśmy również cytaty różnych mądrych ludzi, i robiłam tatuaże [trochę dziadowskimi kredkami niestety]. Pod spodem kilka fotek, a na koniec dodam, że na początku lipca zdobyłam się na odwagę i przekułam sobie uszy :D teraz mam fazę na robienie kolczyków i chyba mnie to wciągnęło... niedługo mała fotorelacja z pierwszych dzieł ;)
nasz mały stoliczek

Dodaj napis

to tatuaż, który zrobiła mi jedna pani, bardzo zdolna w dodatku ;
)

cała paka moich kochanych wariatów ;D

wtorek, 5 lipca 2011

Tylko dla wytrwałych!

Nadrabiam zaległości. Dzisiaj Wam pokażę kolejne starcie z modeliną. Dostałam weny po odwiedzinach na blogach. Jedyne, co mnie boli, to fakt, że się staram i staram, a mi jakoś nie wychodzi... ale dzisiaj miałam pocieszający kapsel w Tymbarku:


A teraz tochę zdjęć:
tak prezentuje się całość.

Trochę słodkości ;)


Markizik z bitą śmietaną i owocami.


Żabcie i następne zdjęcie czyli czekoladki zgapione od EBRU, która robi naprawdę przepięknę cuda z modeliny itp. POLECAM :)

Troszkę niefajne zdjęcie, ale zakochalam się w tych czekoladkach! Zrobię ich pewnie jeszcze kilka i mam nadzieję, że kiedyś w końcu wyjdą mi takie jak EBRU!

Trochę owoców, może na jakąś bransoletkę czy coś ;)

 
Jeszcze nie wszystko dokończone,polakierowane itp.
Na koniec jeszcze zaprezentuję Wam pudełeczko na te modelisie:

Jesteście jeszcze??? ;D Sorry za tą męczarnię... Dziękuję tym, co wytrwali i tym, którzy mnie tu czasem odwiedzają, wspierają i czasem chwalą ;)
Jesteście Kochane! :*
Chciałam Wam jeszcze życzyć udanych wakacji, urlopów, wyjazdów i w ogóle lata. Ja wyjeżdżam w sobotę, więc pewnie się już nie zobaczymy. Do zobaczenia w sierpniu :)
~~annette~~

czwartek, 30 czerwca 2011

UWAGA!

 Słuchajcie Dziewczyny! Dostałam się ostatnio na stronę pod tytułem Marzycielska Poczta. Nie wiem, może już ją znacie. Jest to portal, gdzie zarejestrowane są ciężko, najczęściej nieuleczalnie chore dzieci. Po odwiedzeniu kont kilku maluchów aż mi się płakać zachciało. Celem tej strony jest zachęcenie dobrych ludzi do wysłania kartki, listu itp. Dzieci te długo leżą w szpitalu, ich rodzice często są załamani. Wiem, że większość z Was robi przepiękne kartki. Myślę, że to nie dużo zrobić jedną więcej, napisać kilka ciepłych słów i wysłać do wybranego dziecka. Proszę, okażcie odrobinę ciepła. Dla tych dzieci to tak wiele!
[klik]

poniedziałek, 27 czerwca 2011

nowy image!

Jak pewnie zauważyłyście- mała zmiana na blogu. Ten przecudny banerek niestety nie jest moją zasługą (aż tak zdolna nie jestem). Popełniła go moja najwspanialsza (bo prawie jedyna) kuzynka Estera, której baardzo, ale to baaaardzo za niego dziękuje! :)) Spełniłaś moje oczekiwania i jestem z Ciebie dumna! :-D cudowne geny jednak krążą w rodzinie ;-P
A Wam jak się podoba? :)

czwartek, 23 czerwca 2011

Lift

A teraz kartka na wyzwanie w Diabelskim Młynie. Zadaniem było zliftowanie kartki Mumki. Ja poszłam troszkę w podczerwień... A prezentuje się tak :





Z okazji Dnia Ojca

Karteczka dla mojego najkochańszego tatusia! :* 




Przepraszam za obrócone zdjęcia ale nie umiem ich 'naprostować'...
~~ana~~

niedziela, 5 czerwca 2011

Karteczka dla 3-letniej kuzynki. Wykorzystałam pomysł z kursu na którymś z blogów i nie pamiętam którym (przepraszam!). Chodziło o motyw z obrazkiem, nad którym jest folia, a pomiędzy koraliki. Ja zamiast folii wykorzystałam kawałek tiulu (czy czegoś takiego) :) a efekty takie:



sobota, 28 maja 2011

Qrczak?

Nie zasnęłabym gdybym się nie pochwaliła... :D otóż ostatnio znów kombinowałam z kordonkami i szydełkiem. Co z tego powstało? w sumie sama nie wiem. Może coś na wzór karykaturalnego kurczaka, czy coś... Tak czy siak, cokolwiek to nie jest urzekło mnie i moich znajomych swoimi WIELKIMI oczętami... I tak czy inaczej jestem z zadowolona z efektów. Chyba jeszcze czegoś takiego nikt nie zrobił, tak więc mogę to uznać za debiut! Mam nadzieję, że i wam się spodobają (zdjęcia przy sztucznym świetle nie oddają tak ładnie kolorów :( )
-nazwałam chłopaków Julek i Tolo

 
Julek
Tolo
W przyszłości planuję dorobić im jeszcze zawieszki, aby mogły służyć za breloczki :-)
~~ana~~

Ptaszek


Dziś znów spędziłam większość dnia z szydełkiem w ręce. Efektem mojej żmudnej pracy jest taki sobie mały ptaszek, który zawisł na beniaminku w pokoju :)



Ps. Wie ktoś może jak zrobić brzuszek? żeby był taki zakręcony... bo ja zrobiłam go tak na oko i nie wyszedł najlepiej... :)
miłego wieczoru! ~~ana~~